II etap projektu trójstronnego Maria Theresia Gymnasium Monachium - College St. Joseph Grand Champ - Gimnazjum i LO Siostr Niepokalanek w Wałbrzychu odbył się w Bretanii w Grand Champ w dniach 18-25 października 2006 roku. W spotkaniu uczestniczyła 20 osobowa grupa młodzieży francuskiej, 18 osobowa grupa młodzieżowa z Niemiec oraz 16 uczennic naszej szkoły. Podróż obejmowała w jedną stronę dystans ponad 1100 km !!! Po drodze zwiedzałyśmy przepiekną, wpisaną na listę UNESCO gotycką katedrę Najświętszej Maryi Panny w Chartres. Z podziwem /mimo zmęczenia/ spogłądałyśmy na zewnętrze i wnętrze budowli z kolorowymi witrażami, rzeźbami z kamienia i szkła oraz na największy w Europie labirynt znajdujący się w środku katedry.

Mimo padającego deszczu i zmierzchu, rodziny francuskie oczekiwały na nasz przyjazd wraz z przyjaciółmi z Niemiec. Nikt nie był pewny czy spotkamy się w tym samym składzie osobowym jak w Monachium. Serdeczność gospodarzy sprawiła, ze bariery językowe natychmiast przestały istnieć.

Nazajutrz po oficjalnym powitaniu w szkole i wymianie wrażeń, zwiedzaliśmy najważniejsze sanktuarium w Bretanii - Saint-Anne d'Auray, które w 1996 roku odwiedził Papież Jan Paweł II. Po południu czas był wypełniony trójstronnymi zajęciami sportowymi. "Przez cały czas pobytu / wspomina Kamila / mogłyśmy poznać nie tylko obyczaje, kulturę, wspaniałe miejsca, ale także doświadczyć klimatu panującego w rodzinach". Dyrektor College Saint Joseph Pani Catherine Lancelot wraz z nauczycielkami Yvette Le Squer i Marie-Yvonne Onno oraz Panem Robert Bertho starali się bardzo o to, abyśmy mimo różnic tworzyli jedną grupę. Tej idei sprzyjał cały program projektu. Zorganizowano nie tylko interesujący sosób zwiedzania miasta Vannes, ale także wizytę w Radzie Generalnej Departmentu Morbihan.

Dla wielu uczestniczek projektu niezapomniane wrażenie wywarło zwiedzanie le Mont -Saint-Michel /wzgórza Św. Michała/ - skalistej wysepki około 1 km od atlantyckiego wybrzeża Bretanii z Benedyktyńskim Opactwem z XI wieku, które zajmuje prawie całą jej powierzcnię . "Po raz pierwszy widziałam odpływ i przypływ oceanu - to niesamowite, że poziom może się zmienić aż o 15 m!"/Kasia/ Asię z kolei najbardziej zachwyciły swoim pięknem i okazałością tajemnicze pola megalitów w Carnac ...

Dzika, skalista plaża Atlantyku i cała zatoka Quiberon to zupełnie inne niż u nas wybrzeże.

W Bretanii nie ma piaszczystych plaż - poszarpane wybrzeże słynie z malowniczości i często wyrzucanych na brzeg owoców morza, które degustowałyśmy w hodowli ostryg.

Wspólne zwiedzanie stwarzało również okazję do poznawania siebie nawzajem. Każda grupa przygotowała na pożegnalny występ prezentację multimedialną o sobie i swojej szkole. W ostatnim dniu pobytu w Grand Champ uczyliśmy się razem /i oddzielnie/ hymnu projektu zatytuowanego: Together - Zusamen - Żyć razem - Vivre ensemble, który stał się szlagierem Francuzów, Niemców i Polaków. Dwa słowa " żyć razem" miały dla nas wszystkich ogromne znaczenie. Grupa polska zatańczyła w strojach ludowych poloneza przy muzyce W.Kilara . Nasz taniec zrobił furorę! Specjalnie dla Pani Lancelot Klaudia z Martyną zadedykowały krakowiaka. Podziękowaniom, śpiewom i pożegnaniom nie było końca. Wszyscy byliśmy bardzo szczęśliwi i zadowoleni. Nazajutrz w kroplach deszczu po serdecznym pożegnaniu wyruszyłyśmy do Polski. Do zobaczenia w Wałbrzychu w kwietniu 2007 !!!

Droga powrotna wiodła wzdłuż Loary - zatrzymałyśmy się w Angers, aby zobaczyć jeden z pięknych zamków nad Loarą. Dane nam było także zwiedzić Reims - miasto, którego dzieje sięgaja czasów rzymskich. Zawdzięcza ono wiele sławy gotyckiej katedrze Notre-Dame de Riems, miejscu koronacji prawie wszystkich królów począwszy od Chlodwiga w V wieku. Ten kościół jest uznawany za najbardziej harmonijną i "klasyczną" w proporcjach katedrę we Francji. Katedra wiele ucierpiała podczas dwóch wojen światowych. Jej okna zdobią XX-wieczne witraże Marca Chagalla. Pełne wrażeń zostawiłyśmy Francję i jechałyśmy przez terytorium Niemiec a Polska była coraz blizej. Szczęśliwie dotarłyśmy do Wałbrzycha dziękując s.Annie, Pani Małgosi Witkowskiej, Panom Andrzejowi i Januszowi - naszym kierowcom oraz sobie nawzajem. To były piękne dni.

zdjęcia...